Sinologia w Polsce

Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #276 przez homikus

A tak poważnie, na UW macie "duuużo więcej języka niż na UAMie"?! Czyli ile godzin w tygodniu? 30? 40? Gwoli wyjaśnienia: na UAMie było do niedawna po 20h/tyg. od 1 do 6 semestru, 16h/tyg. w semestrach 7 i 8 oraz 10h/tyg. w semestrach 9 i 10. Mieliśmy niedawno jakieś zmiany w programie, w tym zmniejszenie liczby godzin praktycznej, w związku z czym nie wiem nawet, ile ich dokładnie jest teraz (dużo mniej niż kiedyś z pewnością nie).


Hm, no to chyba jednak nie więcej. Co prawda nie mam zielonego pojęcia, jak wygląda to teraz (my byliśmy bodajże ostatnim czy przedostatnim rocznikiem w starym systemie, później też się nazmieniało), ale spora ilość dziwnych przedmiotów, w rodzaju obsługi komputera (chyba?) każe mi raczej przypuszczać, że ogólnie zajęcia sinologiczne jakoś tak straciły na wartości.

Ach, ale jakże wszyscy mówią o tym dziwnym antagonizmie UW-UAM. Szczerze mówiąc, nie do końca go rozumiem i nie chce mi się dociekać, bo się tylko załamię, ale taka rzecz mi się przypomniała. Mianowicie razem ze mną w Wuhanie ów rok w Chinach spędzała także grupka osób z poznańskiej właśnie sinologii. A jakże, złapaliśmy kontakt i było OK, jednak później dowiadywałem się od jednej z koleżanek ciekawych rzeczy, które o mnie opowiadał jeden z kolegów (notabene, podobno również studencka sława sinologii UAM, ale nazwiskiem nie rzucę ;) ). I chodziło o rzeczy tylko i wyłącznie w kontekście sinologii UW i UAM.

Doprawdy nie wiem, skąd te pokutujące wciąż wzajemne uprzedzenia...

(Ależ off-topic... ale cóż, z widocznego braku większego zainteresowania tematem pierwotnym ;) choć jak tak dalej pójdzie, niedługo trzeba będzie założyć odpowiedni Dział "UW versus UAM" ;D )

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #277 przez Wlodek
pogódźcie się i pokochajcie, dla dobra całej polskiej sinologii, dla dobra całej polskiej nauki!!!

a tak na poważnie to chyba jakaś podstawowa ludzka cecha, jeśli jest dwóch lub więcej kandydatów do jednej rzeczy (w tym wypadku bycia wyrocznią w sprawach chińskich) to naturalnie pojawia się rywalizacja i chęć pognębienia (tutaj zdyskredytowania) rywala. Choć oczywiście powinniście się nad to wznieść i trochę więcej współpracować. Bo generalnie jak mówiłem dorobek polskiej sinologii nie jest zbyt imponujący, nawet Chińczycy Polskę pominęli we wspomnianej przeze mnie publikacji.
Naprawdę czasami mam wrażenie, że okopaliście się na pozycjach i nikogo z zewnątrz nawet nie chcecie widzieć.

a w ramach "odkurzania" sinologów proponuję przenieść ten wątek do "sinologii dzisiaj".

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #278 przez ximinez
Wrócę tylko na chwilkę do kwestii języka. Samej praktycznej jest na pierwszym roku 16h (gramatyki, klasycznego i lektury tekstów nie wliczam), na drugim chyba też, na 3cim 12h, a na czwartym 4h. Na piątym nie ma w ogóle, jest już tylko "lektura tekstów trudnych". Od drugiego roku wszystkie zajęcia z praktycznego chińskiego są prowadzone przez Chińczyków. Z tego co słyszałem od studentów UAMu (choć głównie 1 i 2 roku), u was jest mniej... Ale mogli kłamać, żeby zamydlić nam oczy i przypuścić niespodziewany atak programowy  :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #279 przez Yao laoshi
Cóż, wrócę i sprawdzę, bo ręki nie dam sobie uciąć, jak to aktualnie wygląda.

Drogi Homikusie (tudzież Wasza Cesarska Mość), wykorzystywanie antagonizmów UAM-UW w atakach osobistych jest tak żałosne, że ja bym na Twoim miejscu po prostu zignorował to, co rzeczony osobnik z UAM mówił.

Drogi Włodku, najdziwniejsze jest to, że na poziomie indywidualnych relacji międzyludzkich obie sinologie dogadują się całkiem dobrze... Ja osobiście miło wspominam wszystkie przypadki zetknięcia się z sinologami warszawskimi. Tylko jakoś na poziomie instytucjonalnym i naukowym nie możemy się zdobyć na konstruktywną relację - szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #280 przez ximinez
Antagonizmy pomiędzy uczelniami mogą być odbiciem antagonizmów wewnętrznych. Nie wiem jak to wygląda u was, ale na sinologii na UW jest tylko kilku pracowników naukowych, ale, jak się okazuje, wystarczająco wielu, żeby istniały zwalczające się kliki. Smutne...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
11 lata 6 miesiąc temu #281 przez Wlodek
to właśnie także wynika z tych mentalnych spraw, o których wspomniałem 4 posty wyżej. Każdy wie wszystko najlepiej, i nie chce zaakceptować możliwości istnienia innych sposobów myślenia.
Co do niemożności zdobycia się na konstruktywną relację to myślę, że jest to także spowodowane instytucjonalną bezwładnością. Wszyscy prywatnie się lubią, ale jak przychodzi do zawiązania jakiś form współpracy na szczeblu instytucji to ta bezwładność zwycięża, a małe zazdrości, niechęci nie manifestowane twarzą w twarz wychodzą z ukrycia bezpiecznie maskowane przez instytucje.
Ale to w sumie nie mój problem. Ja jestem spoza tych dwóch uczelni, no i jestem typu b :P

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.214 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba