Sinologia w Polsce

Więcej
11 lata 7 miesiąc temu #285 przez homikus

Drogi Homikusie (tudzież Wasza Cesarska Mość), wykorzystywanie antagonizmów UAM-UW w atakach osobistych jest tak żałosne, że ja bym na Twoim miejscu po prostu zignorował to, co rzeczony osobnik z UAM mówił.

Tak też zrobiłem. Zresztą, rozstawaliśmy się w stosunkach raczej kurtuazyjnie poprawnych.

A bardziej w temacie. Wiecie, marazm polskiej sinologii wynika w dużym stopniu także z marazmu polskiej nauki w ogóle. A nauka na jest u nas niedofinansowana, nie przykłada się do niej należytej wagi, co skutkuje albo właśnie skostnieniem wszystkiego, albo wybitnymi odkryciami czy pomysłami, które następnie zainteresowani rozwijają na Zachodzie, gdzie są należycie doceniani.

Sporo mam styczności z różną nauką, także ścisłą, od dwóch lat moja przyjaciółka praktykuje i pracuje w jednym z instytutów PAN, więc coś tam wiem o panujących tam stosunkach.

Nie inaczej jest z sinologią. Do dziś pamiętam, i chyba nigdy nie zapomnę, jednej z naszych wykładowczyń, młodej pani doktor, która opowiadała nam, jak to była okazja wyjazdu na konferencję sinologiczną na szczeblu europejskim. I co? I nie ma komu pojechać, a raczej jest komu, bo sama żałowała straszliwie, jednak pieniędzy nikt na to nie chciał / był w stanie / (zwisało mu to) wyłożyć, a pensje młodych naukowców, szczególnie w takiej dziedzinie, pozwalają co najwyżej pomarzyć sobie o wielkim świecie Nauki.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
11 lata 7 miesiąc temu #288 przez Wlodek
co do oceny stanu polskiej nauki, pełna zgoda. Moja dziewczyna pracuje w PANie (chemia) to wiem co to za ból.
Już teraz wiem, czemu także za granicą nie spotyka się Warszawiaków. :) A czemu młodzi się nie pokazują? przecież wiele konferencji zapewnia zwrot kosztów.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 7 miesiąc temu #290 przez homikus

Już teraz wiem, czemu także za granicą nie spotyka się Warszawiaków. :) A czemu młodzi się nie pokazują? przecież wiele konferencji zapewnia zwrot kosztów.


A to z kilku powodów. Po pierwsze, przynajmniej w Warszawie, no a przynajmniej za moich pierwszych lat studiów, zapał do nich raczej się odbiera, niż studenta motywuje. Zblazowani wykładowcy, którym nic się nie chce i spełniają tylko swój marnie opłacany obowiązek zarażają swoim brakiem energii studentów. Są oczywiście chlubne wyjątki, jak na przykład dr Bayer, którego zajęcia to prawdziwy skarb i woda na młyn młodej sinologicznej duszy ;)  Po drugie, konferencja nie jest referatem na seminarium i wymaga odpowiedniego przygotowania i włożenia w to wysiłku i pracy. Do tego zwykle przydaje się mentor, który, jeśli nie pomoże, to przynajmniej nie zniechęci (patrz "po pierwsze"). Wreszcie po trzecie - studentów, jako żółtodziobów o świecie i wiedzy nie mających pojęcia, nie bierze się pod uwagę i nikt nie fatyguje się, aby byli odpowiednio poinformowani (i znów patrz "po pierwsze"). Zaznaczam, że wszystko, o czym tu mówię, to doświadczenia zdobyte w Warszawie.

To wszystko prowadzi do smutnych wniosków i decyzji, do których i ja w końcu jakiś czas temu dojrzałem. Początkowo, zaczynając studia, byłem pełen zapału i ideałów, marzyłem o doktoracie na UW. Jednak po odpowiedniej rewizji poglądów aktualnie marzę tylko o tym, żeby skończyć to, co mam do skończenia tutaj, a następnie wziąć nogi za pas i udać się na doktoranckie w kierunku zachodnim, gdzie przynajmniej będę miał poczucie, że robię coś pożytecznego i gdzie zostanie to docenione, wynagrodzone (taka smutna prawda w tym naszym kapitalistycznym świecie) oraz gdzie najzwyczajniej na świecie będę mógł odczuć satysfakcję z tego, co robię.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 7 miesiąc temu #305 przez hxx
Warszawska sinologia, z tego co wiem, nie ma podpisanych żadnych umów wymiany naukowej/ studenckiej z uczelniami europejskimi; żadnego Erasmusa etc. zapytana o to pewna przyszła pani doktor odparła, całkiem poważnie: " A po co państwo chcecie jechać na Zachód? przecież do Chin możecie jechać" . ręcę opadają.
Ośrodek egzaminacyjny HSK w Polsce, jakim jest sinologia UW, oczywiście nie działa,bo nie ma komu zadziałać. materiały do nauki leżą w pudłach i czekają...
nie wspominając o niedoszłym Instytucie Konfucjusza w Warszawie.

podobnie jak Homikus ( pardon- Cesarz) chcę tylko skończyć, co zaczęłam i uciekać jak najdalej. badania, doktorat na UW już dawno stały się snami o potędze, do których się można najwyżej uśmiechnąć

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
11 lata 4 miesiąc temu #1642 przez deming
faktycznie dyskusja skonczyla sie pod koniec lipca...ale mam kilka przemyslen po ostatnich moich wypadach - primo nie ma w RP (i jezeli animozje bede w dalszym ciagu tak wyraznie to nie bedzie) prawdziwych Chinese Studies. Jestem pod wrazeniem tego zrobilo przez dwa lata Nottingham www.nottingham.ac.uk/chinese/ - ale rzecz jasna to kwestia potencjalow i to chyba nie tyle intelektualnych co finansowych. Ponadto rzecz jasna, ze musi byc wieksze poprarcie i cisnienie ze strony wladz czyli ministerstwa szkolnictwa wyzszego. Ten temat jest martwy - w Polsce Chinese Studies nie istnieja - przepasc jak napisano kilka postow wyzej jest spora, ale to chyba nie znaczy, ze mamy totalnie zalamac rece. Moze przez forum uda sie zebrac pasjonatow Chin i stworzyc platforme do wymiany naukowo-badawczej, ktore zbieralo bedzie informacje nt. imprez krajowych i zagranicznych, dostepu do stypendium czy baz bibliotecznych (vide post z biblioteka w Guangdongu) - dobrym przykladem moze byc sprawa Harbinu, w ktora zaangazowal sie kol. Wlodek. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 4 miesiąc temu #1656 przez Yao laoshi

(...) ale to chyba nie znaczy, ze mamy totalnie zalamac rece.


Oczywiście, że nie! Studia nad Chinami z prawdziwego zdarzenia nie powstaną w Polsce bez starań pojedynczych osób, które wiedzą, czego chcą i robią coś, żeby ten cel osiągnąć. Nie od razu Kraków zbudowano, ale cegły trzeba zbierać :-)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.178 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba